Przedziwny świat śluzowców (Myxomycetes)



» Wstęp

Czym są śluzowce?

» Trochę systematyki
» Żywot śluzowca
» Czas "owocowania"
» To się rusza!
» Gdzie szukać?
» Wrogowie
» Trochę historii
» Znaczenie śluzowców



» Galeria śluzowców



» O projekcie
» Kontakt

» Linki


Aktualizacja:
2014-09-01


stat4u



  Przedziwny świat śluzowców (Myxomycetes)

Czas owocowania


W pewnym momencie życia śluzowca nastaje czas na rozmnażanie. Co jest "przełącznikiem" powodującym przejście z fazy śluźni, do fazy formowania zarodni, nie wiadomo. W części wypadków takim momentem zwrotnym może być wyczerpanie się zasobów pożywienia, jednak nie zawsze tak jest. Wiadomo, że wpływ na ten proces może mieć też temperatura i odczyn podłoża.


Śluźnia w początkowej fazie formowania zarodni


U większości gatunków, do tworzenia zarodni wymagane jest światło - szczególnie dotyczy to śluźni o kolorach żółtych, bezbarwne zwykle nie wymagają tego bodźca. W większości wypadków, śluźnia szykująca się do wytworzenia zarodni, wypełza z ukrycia i wtedy najłatwiej ją zaobserwować. Śluzowce zwykle wtedy wypełzają w suchsze i widniejsze miejsca, często wspinają na różne podwyższenia - wierzchnie strony kłód drzew, pnie stojących drzew, na wyższe rośliny, czy gałęzie. Śluźnia przestaje się też wtedy odżywiać i pozbywa się ze swojego wnętrza wszelakich ciał obcych. Po zajęciu "strategicznego miejsca" rozpoczyna proces formowania zarodni.

Wytworzenie zarodni jest warunkiem rozpoznania z jakim gatunkiem mamy do czynienia. Śluzowce we wcześniejszych fazach są całkowicie nieoznaczalne, dopiero wytworzenie zarodników i innych struktur we wnętrzu zarodni umożliwia ich oznaczenie.

W wiekszości wypadków zarodnie oddzielone są od podłoża cienką warstwą resztek śluźni i substancji odrzuconych przez organizm, zwaną leżnią (hypothallus), czasem leżnia zawiera dodatkowe substancje wytwarzane przez śluzowca. Leżnia może być jednorodną bezbarwną błonką, rzadziej bywa ona zabarwiona. W większości wypadków jest to jednorodna błonka, u części może przybierać ona postać siatki lub włókien.


Zarodnie z widoczną pod spodem błyszczącą warstwą leżni.


Wewnątrz zarodni, u większości śluzowców powstają różne struktury wewnętrzne - są to tzw. włośnie (capillitium). jest to system rurek, nitek lub pasemek. Powstawanie ich jest skomplikowanym procesem, wymagającym zmian organizacji wnętrza komórki. Proces ten rozpoczyna się od wytworzenia w jej wnętrzu systemu wodniczek - wolnych przestrzeni wypełnionych płynem. Układają się one w kształt jaki potem przybierze włośnia. Następnie na ich ścianach odkładane są substancje, z których budowana jest włośnia, różne u różnych gatunków. U śluzowców z rodziny Physaraceae, substancją odkładaną w wodniczkach jest węglan wapnia, który tworzy tzw. wapniaczki - różnej wielkości ziarna, jednak u większości gatunków budulcem są substancje organiczne. Wygląd włośni, sposób ich rozgałęziania się, łączenia pojedynczych włókien, jak i obecność na nich dodatkowych struktur (brodawek, listewek itd.) jest ważną cechą diagnostyczną w czasie oznaczania gatunku. Jeśli włośnia tworzy system coraz cieńszych rozgałęzień, nazywana jest włośnią siatkowatą, z kolei włośnie nie połączone ze sobą nazywane są sprężycami. Włośnie zwykle wykazują właściwości higroskopijne - przy zmianach wilgotności zmieniają długość i kształt. Struktury te służą do wypychania zarodników z wnętrza zarodni.

Wyróżnia się kilka typów zarodni.

1. najprostszą ich postacią są pierwoszczowocnie (plasmodiocarpium) - kształt śluźni zostaje praktycznie zachowany, jej pasma ulegaja tylko zgrubieniu i otoczeniu okrywą (peridium), we wnętrzu zostają wytworzone zarodniki. Taki rodzaj zarodni występuje np. u Hemitrichia serpula (zapletka czołgaczek).


Pierwoszczowocnia Hemitrichia serpula


Modyfikacjami tego typu jest pierwoszczowocnia wałeczkowata np. u Physarum cinereum (maworek zmienny)


Pierwoszczowocnia wałeczkowata Physarum cinereum


oraz pierwoszczowocnia listewkowata np. u Physarum bivalve (maworek falisty)


Pierwoszczowocnia listewkowata Physarum bivalve


2. kolejną formą są tzw. zrosłozarodnie (aethalium) - w tym wypadku śluźnia skupia w zwartą masę, a następnie całość zostaje otoczona tzw. korą (cortex). W początkowej fazie, w jej wnetrzu zaczynają formować się pojedyncze zarodnie, jednak proces ten ulega zatrzymaniu a resztki ich peridium tworzą tzw. nibywłośnię (pseudocapillitium). Taki rodzaj zarodni występuje np. u Fuligo septica (wykwit zmienny) czy Lycogala epidendrum (rulik groniasty)


Zrosłozarodnie Lycogala epidendrum



Zrosłozarodnia Fuligo septica var. septica


3. ostatnim typem są zarodnie właściwe (sporangium). W tym przypadku śluźnia rozpada się na małe, leżące obok siebie fragmenty (czasem bardzo blisko), ale każdy z nich otacza się własną okrywą. Występuje tu duża zmienność form, najczęściej spotykane są zarodnie kuliste, walcowate, nerkowate lub kieliszkowate. Zarodnie właściwe u części gatunków znajdują się bezpośrednio na leżni, u innych zaś są wzniesione na trzonkach (stipes). Trzonki mogą kończyć się u nasady zarodni, lub też przeszywać ją tworząc tzw. kolumienkę (columella).

Zarodnie Trichia scabra leżące na leżni (z lewej) i wzniesione na trzoneczkach u Trichia varia (po prawej)



Zarodnie Hemitrichia clavata przed i po rozerwaniu przez włośnie



Zarodnie Stemonitis axifera (z lewej) i resztki zarodni Comatricha pulchella z widoczną kolumienką
i strukturą włośni (z prawej)



Zarodnie Metatrichia floriformis (z lewej) i Lepidoderma tigrinum (z prawej)


Powstawanie trzonków jest odmienne u różnych grup śluzowców - u części z nich powstaje ona poprzez twardnienie zewnętrznej warstwy wznoszącej się śluźni - tak dzieje się u przedstawicieli rzędu Physarales, lub też powstaje w jej wnętrzu ,jak ma to miejsce u przedstawicieli rzędu Stemonitales. W drugim przypadku, śluźnia niejako wspina się po powstającym w jej wnętrzu trzonku, odsłaniając jego dolną część.


Formująca się zarodnia Stemonitopsis typhina z prześwitującą we wnętrzu kolumienką


U śluzowców z rodzaju Ceratiomyxa, które jak wspomniano w poprzedniej części, nie należą do podklasy Myxomycetes lecz Prosteliomycetes w której zebrane są znacznie prymitywniejsze organizmy, w zasadzie zarodnie nie powstają. Śluźnia tworzy tu wypustki, na powierzchni których powstają zarodniki osadzone na nitkowatym trzoneczku - powstają one więc na zewnątrz organizmu a nie wewnątrz wyspecjalizowanej struktury jaką jest zarodnia.


Generatywna postać Ceratiomyxa fruticulosa


U tego samego gatunku może występować nie tylko jeden, konkretny typ owocowań. Bywa że w pewnych warunkach powstają np. zarodnie właściwe, a w innych pierwoszczowocnie. Również powstawanie trzonka nie zawsze następuje i czasem, może być on obecny, a czasem nie. Z pewnością, taka zmienność nie ułatwia identyfikacji, i tak trudnej w oznaczaniu grupy organizmów.


Pierwoszczowocnie (z lewej) i zarodnie właściwe (z prawej) u Physarum cinereum



Zarodnie Trichia varia w wersji bez i z obecnym trzonkiem.
U tego gatunku mogą pojawiać się również pierwoszczowocnie...


Rozmiary zarodni są bardzo zróżnicowane u różnych gatunków. Jednymi z najmniejszych są zarodnie gatunków z rodzaju Craterium, mierzące ledwie 0,3 mm średnicy. Z kolei, ich średnica u niektórych przedstawicieli rodzaju Diderma osiąga zaledwie 0,2 mm, natomiast zarodnie Licaea hungarica mogą osiągać wielkość zaledwie 0,1 mm! Obiekty tych rozmiarów są trudne do zaobserwowania nawet przy użyciu lupy. W porównaniu z nimi, zarodnie Stemonitis fusca osiągające 2 cm wysokości to już mastodonty. Jednak przeważająca wiekszość gatunków tworzących zarodnie właściwe mieści się w zakresie od jednego do najwyżej kilku milimetrów. Rozmiary zrosłozarodni są już zazwyczaj znacznie większe. Zwykle osiągają one kilka, do nawet 20 cm długości, a w sporadycznych przypadkach przekraczają nawet metr...


Mrówka i zarodnie Physarum album o rozmiarach poniżej 1 mm
oraz zarodnie Physarum leucophaeum o średnicy 1mm


Proces formowania i dojrzewania zarodni w zależności od warunków oraz gatunku bywa bardzo szybki - może zająć zaledwie kilka godzin, lub też być powolny i trwać nawet i kilkanaście dni.


Czas: 0; śluźnia Fuligo septica var. candida wypełza na powierzchnę mchów



Czas: +21 godzin; śluźnia uformowała młodą zrosłozarodnię



Czas: +51 godzin; dojrzała zrosłozarodnia


Po wytworzeniu struktur budujących zarodnię, diploidalne jądra śluźni biorącej udział w powstawaniu zarodników, ulegają podziałowi redukcyjnemu (mejoza) w wyniku których powstają jądra haploidalne. Wokół nich skupia się cytoplazma i wytwarzana jest gruba ściana - i powstaje zarodnik. I w ten oto sposób cykl życiowy śluzowca zamyka się. Wydanie zarodników na świat jest równoznaczne z końcem jego egzystencji. Kolejny etap należy już do zarodników, z których w sprzyjających warunkach powstaną pełzaki lub pływki....

Trwałość zarodników jest dyskusyjna. Podawane są przykłady kiełkowania ich nawet po okresie 75 lat przechowywania w zielniku, są też obserwacje dowodzące iż nawet po kilku latach ich zdolność do kiełkowania spada niemalże do zera.

Na zakończenie wywodów dotyczących zarodni, jako ciekawostkę, można podać fakt iż ich bajeczne czasem kolory nie zawsze są wynikiem obecności w nich "normalnych", chemicznych barwników. U części gatunków, tych których zarodnie potrafią mienić się fantastycznymi, metaliczno - tęczowymi barwami, występuje zjawisko tzw. kolorów strukturalnych. Powstawanie tego rodzaju barw, jest niezwykle skomplikowanym procesem, do którego wytłumaczenia potrzeba by kilku podręczników z zakresu od optyki po fizykę kwantową. W skrócie, za powstawaniem tego typu kolorów nie stoi pochłanianie przez barwnik części widma białego światła, lecz bardzo skomplikowane procesy rozgrywające się w mikroskopijnych strukturach ściany zarodni - rozpraszanie niekoherentne, rozpraszanie koherentne, dyfrakcja, refrakcja, wielokrotne odbicia, itd. Ten typ powstawania kolorów znany jest również i ze świata organizmów wyższych, choćby w części wypadków ze świata motyli, żeby podać najbardziej efektowne jego oblicze. U śluzowców za sztandarowe przykłady tego zjawiska można podać np. zarodnie gatunków z rodzaju Lamproderma, czy Diachea.